MojaTunezja.strefa.pl
strona poświęcona Tunezji i krajom arabskim ..
...

Strona Główna

O Stronie

Linki

Współpraca

Księga Gośœci

Kontakt

O Tunezji

Sytuacja polityczna

ŚŒwięta, festiwale

Przed wyjazdem

Podróż

Waluta

Hotele

Wycieczki fakult.

Kafeterie

Kuchnia

Zakupy

Problemy

Turystki

Miasta Tunezji

Douz

Hammamet

Kairouan

Mahdia

Matmata

Monastir

Nabeul

Południe Tunezji

Sidi Bou Said

Sousse

Tozeur i Nefta

Tunis

Wyspa Jerba

Dodatki

Naciągacze z Tunezji

Habibi z Tunezji

Dzisiejsze Tunezyjki

Tunezyjski śœlub

Warunki życia

Gwiazda - Thekra


Bezpośrednią przyczyną ropoczęcia zamieszek była próba samobójcza 26-letniego absolwenta uniwersytetu, który oblał się benzyną i podpalił. Do desperacji doprowadziła go sytuacja, w której był zmuszony do handlowania owocami na ulicy a policja skonfiskowała jego towar, twierdząc, że nie posiada odpowiednich zezwoleń.

W Sidi Bou Zid, skąd pochodził student, doszło też do udanej próby samobójczej, gdy młody bezrobotny celowo wszedł na słupy wysokiego napięcia i został porażony prądem. Był to jego protest przeciwko jego sytuacji jako bezrobotnego.

W dniu 24 grudnia 2010r. tysiące ludzi wyszło na ulicę. Doszło do spalenia posterunku Gwardii Narodowej, wielu samochodów policyjnych i biura rządzącej partii Konstytucyjno-Demokratycznej w Menzel Bouzaiene. Policja otworzyła ogień do uczestników zamieszek i zastrzeliła 18-latka.

Według rzecznika ministerstwa spraw wewnętrznych, policja w mieście Bouziane była zmuszona użyć broni w obronie własnej po tym, gdy strzały w powietrze nie zdołały rozproszyć protestujących.

W poniedziałek zamieszki przeniosły się do Tunisu, gdzie kilkaset osób zebrało się w centrum, by uczestniczyć w solidarnościowej demonstracji. Akcję zwołały związki zawodowe, w tym związki nauczycieli, pocztowców, pracowników ubezpieczeń społecznych i pracownicy medyczni. Demonstrację udaremniła policja.

Media światowe bagatelizują sytuacje nie pokazując żadnych informacji. Telewizja Tunezyjska wzmiankowo pokazuje Prezydenta odwiedzającego w szpitalu studenta, który usiłował się zabić (po kilku dniach umiera). Tymczasem w internecie sami demonstranci zamieszczają coraz więcej filmów obrazujących obecną sytuacje w kraju. Wielu z nich zostaje aresztowanych. Niektórym rekwiruje się komputery. Aresztowani zostają również dziennikarze.

Na Facebook oraz YouTube można znaleźć wiele drastycznych scen. Poniżej zamieszczam te "najłagodniejsze".

Policja strzela do ludzi



Policja atakuje demonstrujących adwokatów ..

W starciach z policją zginęło około 50 osób według nieoficjalnych źródeł a świadkowie twierdzą, że liczba ofiar może wzrosnąć, bo policjanci strzelali do tłumu i wiele osób w ciężkim stanie walczy o życie w szpitalach. Najkrwawiej zakończyły się demonstracje w mieście Al-Kasrajn i Tala. Resort spraw wewnętrznych informuje jedynie o dwóch zabitych i ośmiu rannych, bagatelizując tak ostrą reakcje sił bezpieczeństwa.

W mieście Al-Kasrajn (200km na południowy zachód od Tunisu) przed pogrzebem zabitych cywilów dochodzi ponownie do konfrontacji między uczestnikami pochodu żałobnego a policją. "Policja zaczęła strzelać w powietrze" powiedział w rozmowie telefonicznej z Reuterem świadek - Mohamed Ali Nasri.

W mieście Rgeb pogrzeby zabitych we wcześniejszych starciach również nabrały konfrontacyjnego charakteru. "Miasto jest otoczone przez policję. Około 2 tys. protestujących wdało się w całym mieście w konfrontację z policją, która używa gazu łzawiącego i otwiera ogień" - powiedział przez telefon Reuterowi przebywający na miejscu wydarzeń Kamel Labidi.

W mediach zaczynają się pojawiać pierwsze relacje..

Godzina policyjna w Tunisie i okolicach

12 stycznia 2011r. doszło do starć demonstrantów ze specjalnymi jednostkami policji. Walki miały miejsce w dzielnicy Lafayette w centrum Tunisu. Policja usiłowała rozproszyć gazami łzawiącymi demonstrantów rzucających kamieniami w tramwaje i budynki rządowe. Pojawiły się plotki o godzinie policyjnej. Ludzie od razu zaczęli przygotowywać się do tego, że zostaną zamknięci w domach bez jedzenia. Półki sklepowe szybko opustoszały a sprzedawcy zamkneli sklepy i opuścili rolety.

Władze wprowadziły godzinę policyjną w Tunisie oraz okolicach. Rozpoczynać się będzie o godzinie 20 czasu lokalnego a kończyć o 6 rano.

Prezydent ucieka do Arabii Saudyjskiej

14 stycznia 2011r. Prezydent Tunezji Zin el-Abidin Ben Ali opuszcza kraj (wyjeżdża do Arabii Saudyjskiej), a jego rodzina zostaje aresztowana. Wśród aresztowanych ma być jego zięć Sakher Materi, jeden z najbogatszych tunezyjskich biznesmanów. Jeden z jego współpracowników zdementował tę wiadomość. Powiedział, że Materi przebywa od piątku w Dubaju.

Premier Tunezji Mohammed Ghannuszi ogłasza w oświadczeniu telewizyjnym, że przejmuje tymczasowo obowiązki prezydenta kraju. Informuje, że prezydent Ben Ali jest czasowo niezdolny do wykonywania swoich obowiązków.

Władze wprowadziły stan wyjątkowy w związku z antyrządowymi zamieszkami. Godzina policyjna ma obowiązywać od godziny 17 do 6 rano. Armia przejęła kontrolę nad lotniskiem w Tunisie. Zamknięta została przestrzeń powietrzna kraju. Władze zapowiedziały również, że użyją wojska przeciwko protestującym, jeśli rozkazy sił bezpieczeństwa nie będą wykonywane. Wprowadzono też zakaz zgromadzeń powyżej trzech osób.

Biuro podróży Thomas Cook poinformowało o podjęciu ewakuacji około 1800 brytyjskich i irlandzkich turystów oraz 2 tys. Niemców z Tunezji w następstwie tamtejszych niepokojów społecznych i demonstracji... tymczasem Polskie biura podróży bagatelizują niebezpieczeństwo. Nie tylko nie decydują się na ewakuacje ludzie ale też sprzedają cały czas wycieczki ! Dziś w Tunezji przebywa 300 Polaków.

Polacy przebywający w Tunezji podczas zamieszek

Po wyjeździe Prezydenta ...

W nocy w kilku dzielnicach na przedmieściach stolicy panował chaos. Mieszkańcy byli zastraszeni przez grupy zamaskowanych szabrowników. Niektóre budynki stały w ogniu, słychać było strzały. Rano w płomieniach stał główny dworzec kolejowy w Tunisie, podobnie jak supermarkety. Ludzie ubrani po cywilnemu strzelali na ulicy z nieoznaczonych samochodów w dzielnicy Ettadamen. Na razie nie wiadomo, kto to był.

Zaapelowano do armii, która w ramach stanu wyjątkowego ochrania budynki publiczne, by interweniowała przeciwko tym grupom.

Premier Mohammed Ghannuszi, tymczasowo pełniący obowiązki prezydenta Tunezji, pojawił się w telewizji w transmisji na żywo. Obiecał przywrócenie porządku i spokoju. Poradził też mieszkańcom stolicy, by organizowali się w grupy i razem strzegli swojego dobytku.

Po południu wybuchł pożar w więzieniu w Monastirze. Kiedy więźniowie próbowali uciec, strażnicy zaczęli do nich strzelać. Zginęło około 50 ludzi głównie od ran postrzałowych, poparzeń lub zatrucia dymem...

>>> następna strona

Inne Kraje

Afganistan

Algieria

Arabia Saudyjska

Bahrain

Egipt

Irak

Iran

Jemen

Jordania

Kuwejt

Liban

Libia

Maroko

Oman

Somalia

Sudan

Qatar

Zjednoczone Emiraty

O Islamie

Odkryj Islam

Kobieta w Islamie

Miłośœć w Islamie

Małżeństwo w Islamie

Sex w Islamie

Prawo (szariat)

Dodatki

Prawo - wakacje

Tabela frankfurcka

Film, muzyka

Saudyjska miłośœć

Obrzezanie kobiet

Honorowe zabójstwa

copyright by MojaTunezja.strefa.pl