MojaTunezja.strefa.pl
strona poświęcona Tunezji i krajom arabskim ..
...

Strona Główna

O Stronie

Linki

Współpraca

Księga Gośœci

Kontakt

O Tunezji

Sytuacja polityczna

ŚŒwięta, festiwale

Przed wyjazdem

Podróż

Waluta

Hotele

Wycieczki fakult.

Kafeterie

Kuchnia

Zakupy

Problemy

Turystki

Miasta Tunezji

Douz

Hammamet

Kairouan

Mahdia

Matmata

Monastir

Nabeul

Południe Tunezji

Sidi Bou Said

Sousse

Tozeur i Nefta

Tunis

Wyspa Jerba

Dodatki

Naciągacze z Tunezji

Habibi z Tunezji

Dzisiejsze Tunezyjki

Tunezyjski śœlub

Warunki życia

Gwiazda - Thekra


Od kilku tygodni obserwujemy prawdziwą rewolucję w świecie arabskim. Po demonstracjach w Tunezji nastał czas na Egipt. 25 stycznia 2011r. ludzie wyszli na ulicę. Demonstranci skandowali "Niech żyje wolna Tunezja" i "Precz z Hosni Mubarakiem". Matki z dziećmi na rękach wołały : "Rewolucja aż do zwycięstwa". Demonstracje odbywały się w wolnym od pracy "dniu policji". Demonstrujący zaatakowali ciężarówkę z armatką wodną i wyrzucili kierowcę z pojazdu. Niektórzy uczestnicy protestu rzucali kamieniami. Policjanci bili protestujących, którzy próbowali przerwać blokady. Pobita została m.in. fotoreporterka, której policjanci zabrali aparat. Policja podała, że zatrzymano 19 osób.

Podobne demonstracje, zorganizowane w ramach "dnia gniewu" w proteście przeciwko Mubarakowi i ubóstwu, odbywały się w Aleksandrii i innych egipskich miastach. W Aleksandrii demonstrujący podarli fotografię 82-letniego Mubaraka oraz jego syna Gamala, który według wielu mieszkańców kraju przejmie władzę po ojcu. Na północnym-wschodzie kraju, w Ismailii, zebrało się około tysiąca osób, wykrzykując: "Chleb, pokój i godność" oraz "Kto następny po Ben Alim?".

Manifestacje przez kolejne dni przybierały na sile i rozlewały się na następne miasta. W dwa dni służby bezpieczeństwa aresztowały ponad tysiąc osób, a w ulicznych starciach zginęło wtedy według różnych danych 6-8 osób.

28 stycznia 2011r. został okrzyknięty "piątkiem gniewu". W wyniku starć zginęło co najmniej 20 osób, a 1030 zostało rannych. Siły bezpieczeństwa odparły szturm tłumów na budynki rządowe i siedzibę państwowej telewizji. Na ulicach największych miast pojawiło się wojsko, do Suezu wjechały czołgi. W Kairze z rąk do rąk przechodzi strategiczny plac Tahrir. Późnym wieczorem telewizja wyemitowała orędzie prezydenta. Hosni Mubarak zapowiedział zmianę rządu, ale własnej dymisji nie wziął pod uwagę.

29 i 30 stycznia 2011r. upłyneły pod znakiem nieustających starć na ulicach egipskich miast. Rozpad służb porządkowych, które zajmowały się wyłącznie tłumieniem protestów, doprowadził do powstania "próżni" bezpieczeństwa. Nocami na ulicach miast pojawiły się bandy rabusiów. Ludzie zaczęli samorzutnie tworzyć milicje do obrony własności.

W poniedziałek, 31 stycznia 2011r. Mubarak zaprzysiągł nowy rząd. Sam jednak w dalszym ciągu nie zamierzał rezygnować. Dyktator wezwał teoretycznie nowe władze (jednak składające się z jego dotychczasowych współpracowników i sojuszników) do przeprowadzenia reform. Fasadowa zmiana nie zadowoliła jednak protestujących.

Nie ma oficjalnej liczby ofiar starć między policją a demonstrującymi. Agencja AFP podaje, że podczas tygodniowych zamieszek zginęło 125 osób. Według Reutera, bilans ten jest jeszcze wyższy - mowa jest o 138 zabitych.

Na wtorek 1 lutego opozycja zapowiedziała "marsz milionów". Wojsko zapowiedziało, że nie użyje siły wobec "ludu Egiptu", pod warunkiem, że protestujący nie będą stosować przemocy i próbować atakować kluczowej infrastruktury. Wojsko stwierdziło ponadto, że "rozumie uzasadnione żądania" protestujących.

Marsz milionów

1 lutego 2011r. miliony Egipcjan wyszły na ulice Kairu, Aleksandrii, Suezu i kilku innych miast, domagając się ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. Według telewizji Al-Arabija w samym Kairze demonstrowało wczesnym popołudniem do dwóch milionów ludzi. Wśród demonstrantów jest znacznie więcej członków radykalnego Bractwa Muzułmańskiego niż w poprzednich dniach. Ugrupowanie to jest formalnie zakazane jako partia polityczna, ale cieszy się dużą popularnością i jest tolerowane przez władze.

O godzinie 22:00 czasu polskiego Mubarak rozpoczął przemowienie do narodu.

"Zwracam się dziś do każdego Egipcjanina - rolnika, urzędnika, muzułmanina, chrześcijanina. Moją misją jest teraz zapewnienie pokojowego przekazania władzy i zapewnienie spokojnego wyboru tego, kto po wyborach ją przejmie. Zapewniam, że nie miałem zamiaru kandydować na prezydenta. Dla dobra narodu jestem gotów zakończyć moją karierę - w atmosferze legalności, stabilności i pokoju. Zapewniam, że w ciągu ostatnich miesięcy mojej kadencji będę pracował na rzecz pokojowego przekazania władzy. Będę walczył z biedą. Zobowiązałem policję, by wypełniała swoje funkcje z godnością i poszanowaniem godności i wolności. Równocześnie zobowiązałem siły porządkowe do aresztowania podpalaczy, złodziei i wichrzycieli, którzy działali w ostatnich dniach. Jestem dumny, że przez tyle lat służył temu krajowi i ludziom. Służyłem z dumą, broniłem tej ziemi, i na niej umrę. Historia mnie osądzi. Egipt jest wieczny. Władza się zmieni, i dokona się to z godnością i dumą. Niech was Bóg błogosławi."

Jedni demonstrują, inni uciekają ..

Podczas gdy w kraju trwają demonstracje wiele osób decyduje się na ucieczkę. Z lotniska w Kairze odleciały już co najmniej 64 prywatne samoloty z rodzinami elit i biznesmenów związanych z prezydentem Hosnim Mubarakiem. Również znane osobistości przemysłu rozrywkowego jak np piosenkarz Amr Diab decydują się na wyjazd. Niektórzy wynajmują samoloty w tym celu, inni korzystają z własnych.

Departament Stanu USA poinformował, że od dziś organizuje ewakuację obywateli amerykańskich samolotami czarterowymi z Kairu do innych krajów śródziemnomorskich, zapewne do Turcji, Grecji i na Cypr. Nie wyklucza się wysyłania po Amerykanów samolotów czarterowych także do innych egipskich miast. Operacja ma potrwać kilka dni.

Ambasada Niemiec w Egipcie zorganizowała konwój, którym na kairskie lotnisko pojechało ok. 140 osób - rodziny niemieckich dyplomatów oraz Niemcy, pracujący w egipskiej stolicy. Na prośbę niemieckiego MSZ Lufthansa wysłała do Kairu w poniedziałek rano specjalną maszynę.

Kilka francuskich firm zdecydowało o ewakuacji swoich pracowników z Egiptu. Uczyniły to już bank Credit Agricole, koncern budowlany Lafarge i największy operator telekomunikacyjny France Telecom, którego filia ma w Egipcie 26 milionów klientów.

Samolot do Kairu wysyłają w poniedziałek (31 stycznia 2011r.) po swoich obywateli także Chiny. Na ewakuację czeka na kairskim lotnisku ponad 500 Chińczyków.

MSZ Japonii informuje, że w Egipcie przebywa obecnie ok. 1,6 tys. Japończyków. Mają być ewakuowani samolotami rejsowymi i charterowymi. Ambasada Japonii w Egipcie wysłała na lotnisko w Kairze personel medyczny, który w razie potrzeby ma pomagać czekającym tam na ewakuację Japończykom.

Rozpoczęła się ewakuacja Kanadyjczyków. Samolotami czarterowymi odlatują oni z Kairu do Londynu, Paryża i Frankfurtu.

Do Baku powrócił w poniedziałek z Egiptu samolot ze 105 ewakuowanymi obywatelami Azerbejdżanu. Przedstawiciel linii lotniczych AZAL powiedział, że samolotem tym przywieziono również zwłoki pracownika ambasady Azerbejdżanu w Kairze, który zginął podczas zamieszek. Nie podano żadnych szczegółów.

W nocy Turcja ewakuowała z Egiptu prawie 1,5 tys. swoich obywateli, mobilizując do akcji kilka samolotów - poinformował w poniedziałek szef biura kryzysowego Mehmet Ersoy. 330 obywateli tureckich ewakuowano już w sobotę i niedzielę.

Samoloty wysyła do Kairu po swoich obywateli Tajlandia. Szacuje się, że jest ich obecnie w Egipcie 2,5 tys.

A co z Polakami ?

Większość biur podróży po ogłoszeniu komunikatu MSZ brzmiącego "..odradzamy wyjazdy do Egiptu" odwołała wyloty i zaproponowała turystom zamianę na inny kierunek lub zwrot pieniędzy. Niestety kilka biur nie odwołało wylotów i nie dopuszczało możliwości zamiany lub zwrotu pieniędzy. Duża część turystów w takiej sytuacji zrezygnowała z wyjazdu tracąc pieniądze a kilka osób zdecydowało się na wyjazd pomimo wszystko podpisując oświadczenie na lotnisku o wylocie na własną odpowiedzialność..

>>> następna strona

Inne Kraje

Afganistan

Algieria

Arabia Saudyjska

Bahrain

Egipt

Irak

Iran

Jemen

Jordania

Kuwejt

Liban

Libia

Maroko

Oman

Somalia

Sudan

Qatar

Zjednoczone Emiraty

O Islamie

Odkryj Islam

Kobieta w Islamie

Miłośœć w Islamie

Małżeństwo w Islamie

Sex w Islamie

Prawo (szariat)

Dodatki

Prawo - wakacje

Tabela frankfurcka

Film, muzyka

Saudyjska miłośœć

Obrzezanie kobiet

Honorowe zabójstwa

copyright by MojaTunezja.strefa.pl